Jak zmobilizować się do oszczędzania

0
2

Wiele osób twierdzi, że oszczędzanie jest trudną sztuką i nie każdy może sobie z tym poradzić. I trudno się z tym nie zgodzić. Zdecydowana większość z nas lubi wydawać pieniądze, a o odkładaniu na przyszłość bardzo często zapominamy. Jednakże każdy kto troszczy się o domowy budżet, powinien zmobilizować się i rozpocząć oszczędzanie na “czarną godzinę” lub po prostu na emeryturę. Jak wiadomo, po zakończeniu naszej aktywności zawodowej nie dostaniemy z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych zbyt dużych pieniędzy, więc warto pomyśleć o tym wcześniej. 

W oszczędzaniu niezbędna jest mobilizacja. Wiadomo, że by przelać pieniądze na konto oszczędnościowe, lokatę czy na konto IKE musimy z czegoś zrezygnować. Może to być kolacja w restauracji, nowe buty czy bilet na mecz. A zrezygnować z takich rzeczy nie jest łatwo. Aby ułatwić sobie zadanie musimy określić sobie cel, do jakiego chcemy zmierzać. Dla przykładu powiedzmy sobie, że chcemy mieć na koncie 100 000 zł. I napiszmy to sobie w widocznym miejscu – np na lodówce. Obok możemy przykleić kartkę na której napiszemy kwotę, której brakuje nam do celu. Gdy na naszym koncie będą zwiększać się nasze oszczędności, a więc do celu będzie brakować coraz mniej – zmieniajmy też karteczkę z wysokości kwoty pozostałej do zebrania. Na pewno będzie nas to zachęcać do oszczędzania. Warto też motywować się przyklejając zdjęcia ludzi na emeryturze, którzy spędzają czas podróżując czy też bawiących się z wnukami. 

Kolejnym sposobem “popychającym” nas do oszczędzania jest podzielenie się naszymi planami ze znajomymi czy z członkami naszej rodziny. Jeżeli o naszych oszczędnościowych zamiarach będzie wiedziało więcej osób trudniej będzie nam się poddać i z nich zrezygnować.

Bardzo dużo osób oszczędzających twierdzi, że oszczędzanie jest o wiele łatwiejsze, jeśli zaplanujemy nasz domowy budżet. Oczywiście najpierw musimy mu się dobrze przyjrzeć. Po prostu w dwóch kolumnach zsumujmy nasze przychody i wydatki, by zobaczyć czy możemy po stronie przychodów dopisać jakieś plusy lub po stronie wydatków z czegoś zrezygnować. Na pewno okaże się że są takie pozycje, które wiążą się z niepotrzebnymi wydatkami. A jeśli pomimo tego dalej trudno nam się zmotywować na oszczędzanie, możemy spróbować oszczędzania “automatycznego”. Wiele banków daje nam możliwość zakładania “wirtualnej skarbonki” na którą trafiają pieniądze jakieś kwoty – może to być 1% z naszych transakcji wykonywanych za pomocą karty płatniczej. Oczywiście nie powinniśmy “ruszać” zgromadzonych w takiej skarbonce pieniędzy.

Oszczędzanie każdy z nas powinien mieć “we krwi”. Niestety nie jest to sprawa łatwa. Powinniśmy jednak pomimo tego robić wszystko, by jednak do odkładania pieniędzy się zmotywować. Pamiętajmy, że najtrudniejsze są zawsze początki. Po jakimś czasie oszczędzanie stanie się automatyczne i nawet nie będziemy go za bardzo odczuwać. 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here